26 października odbyło się kolejne spotkanie regionalne „Drugie Życie Budynków – grunt to lokalizacja organizowane przez Nieruchomości Orange i Rzeczpospolitą.

Pomysł, pomysł i jeszcze raz pomysł. Na drugim spotkaniu regionalnym rozmówcy podkreślali nie tylko jak duży potencjał drzemie w starych budynkach, ale przede wszystkim jak wiele jest pomysłów na funkcje rewitalizowanych i modernizowanych miejsc. Zwrócili również uwagę na to jak ważny jest pomysł podczas planowania zakupu, procesu sprzedaży czy wynajmie już odrestaurowanych miejsc.

 

– Najważniejszy przy zakupie czy sprzedaży nieruchomości jest pomysł, w jaki sposób można ją później wykorzystać. Wśród inwestorów mamy takich, którzy są w stanie zapłacić znacznie więcej za dobrą lokalizację i wiekowy budynek z charakterem, by móc się wyróżnić – przekonywał Paweł Buchman, dyrektor Nieruchomości Orange Polska.

Jednym z omawianych projektów było zlokalizowane w Serocku pod Warszawą byłe centrum dowodzenia armią, wzniesione w czasach PRL na wypadek wojny z NATO.

– Sprzedając tę nieruchomość, spotykamy się z różnymi inwestorami. Przyszedł do nas np. rolnik, który powiedział, że pięć pięter pod ziemią chętnie wykorzysta pod hodowlę pieczarek. Niestety, nie chciał zapłacić ceny, jakiej oczekiwaliśmy – żartował Buchman. – Kolejny z inwestorów wskazał, że skoro mamy do czynienia z byłym centrum dowodzenia, jest to miejsce idealne pod zapasowe centrum przetwarzania danych dla obszaru Warszawy – opisywał dalej.

Rewitalizacja to nie tylko wyzwanie dla inwestora. Dla architektów ten proces jest równie dużym wyzwaniem. Nie zawsze uda się zrealizować wszystkich pomysłów i oczekiwań ze strony klienta lub inwestora. Wyjaśnił to Mariusz Więcek z Pracowni Architektury 1050

– Obejmują je pewne obostrzenia konserwatorskie. Inwestorzy muszą pogodzić się z tym, że niektórych rzeczy nie da się wykonać. Nie mogą jednak zapomnieć, że są to nieruchomości, które mają duży potencjał, co wpływa później na ich sprzedaż. Ludzie poszukują obiektów, które mają duszę. –

Na spotkaniach regionalnych występują nie tylko prywatni inwestorzy czy wykonawcy, ale również przedstawiciele miast. Pan Mariusz Wiśniewski, pierwszy zastępca prezydenta Poznania zwrócił uwagę na bardzo ważną rzecz. Pokazał jak widoczne są zmiany i jak trend wprowadzania drugiego życia w stare budynki odznacza się na polskim rynku.

– Przez lata bywało tak, że deweloperów nie interesowało, co znajduje się obok ich inwestycji. To się zmieniło. W Poznaniu mamy kilka przykładów, jak zagospodarowane są nieruchomości pomagazynowe, którym nadawana jest nowa funkcja: biurowa, usługowa czy mieszkaniowa. Inwestorzy szukają relacji z otoczeniem. Bardzo mi się to podoba – mówi Mariusz Wiśniewski.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji relacji tutaj.